. But ten śmiało można nazwać kluczowym obuwiem damskim lat 2010. Obok slip-on'ów i butów sportowych, but jest jednym z trzech najważniejszych trendów obuwniczych dekady. Wydawać by się mogło, że pierwsze dwa trendy całkowicie zaprzeczają trzeciemu. Slip-ony i trainery - proste jak mydło do prania, funkcjonalne pojazdy terenowe bez najmniejszej nuty kobiecości i seksualności. A boteforty są uosobieniem glamour i uwodzenia! Dlaczego buty od lat nie schodzą z podiów, a przede wszystkim, po co je nosić?

Dlaczego teraz, kiedy światowa moda pędzi do uproszczeń i racjonalizacji, kiedy miliarderzy noszą dżinsy i bluzy, kiedy kobiety przestały ciasno lakierować włosy i nosić jaskrawe kolory wcześnie rano, kiedy za dobry obyczaj uważa się przyjście do przyzwoitego towarzystwa BEZ rajstop? Skąd ten nagły szał na botki, to pretensjonalne, seksowne, rażące kobiecością obuwie?

Zacznijmy od tego, że botki nie zawsze były obuwiem kobiecym. Na początku nie były nawet kobiece. Trudno w to teraz uwierzyć, ale bote buty, jak wiele innych dobrych rzeczy, kobiety zapożyczyły z męskiej garderoby.

Barefoot buty były dobre do jazdy i

tak

mężczyźni nosili je w bitwie, na polowaniu i na spacer. Istnieją one od XV wieku. Swoją drogą, czy zastanawialiście się kiedyś nad pochodzeniem słowa bootlegger? Boot - but, leg - stopa lub goleń. Podczas prohibicji w USA, handlarze alkoholem byli nielegalnymi dealerami. Ale na długo przed tym, przemytnicy byli ludźmi, którzy ukrywali flaszkę z alkoholem na biodrze. Elegancko przykryli ją mankietem buta.

Prehistoryczne butyWobec prehistorycznych

obyczajów i powszechnej długości spódnic, ówczesne kobiety nie mogły marzyć o noszeniu but

ów.

I nawet w czasach prohibicji nie mogli tego zrobić. Chociaż do tego czasu spódnice znacznie się skróciły. Ale czekało nas jeszcze 30 lat

...

Boot i rewolucja seksualna lat 60

. Rewolucja seksualna była w pełnym rozkwicie, spódnice stawały się jeszcze krótsze. W 1962 roku wielki Balenciaga stanął na podium w krótkiej trapezowej sukience i kozakach do kolan. Po nim w 1963 roku Yves Saint Laurent i projektant obuwia Roger Vivier stworzyli kolekcję damskich butów z aligatora o długości do uda.

Bobfoots Yves Saint Laurent, 1963Ten

nowy styl krótkich cholewek, butów na udach i rozkloszowanych butów był rewolucją w modzie, buntowniczym podejściem do cieszącego się ogromnym powodzeniem new-look Christiana Diora

.

I oczywiście botki zostały natychmiast zaadoptowane i masowo noszone przez francuskie divy mody, it-girls swoich czasów - Brigitte Bardot i

legendarną Jane Birkin, które nosiły je zarówno do obcisłych dżinsów, jak i tak jak tutaj, do ultra krótkiej sukienki, bardziej przypominającej T-shirt

.

Zarówno buty Bardot, jak i Birkin nie były już tylko stylową deklaracją. Nie, te pasy gołej skóry między spódnicą a czubkiem buta, ta sylwetka, która była niezwykle podobna do bieliźnianej pary "kombi plus pończochy" - to wszystko było celową, świadomą prowokacją seksualną. Te stroje krzyczały: jestem wolną kobietą, mogę ubierać się szczerze, na granicy przyzwoitości, a nawet trochę poza nią, mogę wyrażać swój pociąg do seksu. Moim buduarem jest teraz cała ulica. I świat.

Ponieważ środki antykoncepcyjne są teraz swobodnie dostępne, rewolucja seksualna już zwyciężyła, a ja nie muszę się już wstydzić ani ograniczać swoich pragnień.

A dekady później buty pozostały symbolem wyzwolenia seksualnego. Na ich noszenie mogły sobie pozwolić albo bardzo odważne kobiety, które nie bały się (a nawet przeciwnie, chciały) zwrócić na siebie uwagę opinii publicznej... No i te, dla których boteforty i minispódniczka były formą roboczą.

"Pretty Woman" w butachZnasz

ją z tysiąca. Najsłynniejszy, najbardziej replikowany, najbardziej rozpoznawalny obraz butów turystycznych w historii.

Niektórzy twierdzą, że uparte ekspedientki nie wpuściły postaci Julii Roberts do drogiego butiku na Rodeo Drive, bo była źle ubrana. Jeśli mnie pytasz, problem polegał na tym, że była ubrana jak prostytutka. Którą w rzeczywistości była w tamtym czasie. I jest to podręcznikowy przykład tego, jak nie należy się ubierać. Za dużo otwartego ciała, a to co zakryte jest ciasne, a w połączeniu z butami otrzymujemy strój, który nadaje się tylko na panel. Urocza Julia Roberts w filmach nie jest zepsuta nawet przez to, ale w prawdziwym życiu nie powinnaś się tak ubierać.

Porównaj to z wyglądem Anne Hathaway. Nikt nie nazwałby jej stroju frywolnym, przesadnie odkrywczym czy wulgarnym. Chociaż ona też ma na sobie kozaki, i też czarne, i też na cienkim wysokim obcasie, a mankiety są jeszcze wyższe niż u Roberts. Ale diabeł (który nosi Pradę) tkwi w szczegółach!

Praktycznie nie ma tu nagiego ciała, dekolt nie jest szczególnie głęboki i również pokryty koralikami, do tego poważna, dwurzędowa, niemal męska marynarka. I tak, spódnica jest bardzo krótka, ale zakrywa górę butów, nie ma luki! Voila, z uniformu nocnego motyla z ulic Los Angeles buty zamieniają się w stylowe obuwie nowoczesnej, wykształconej, utalentowanej młodej kobiety u progu obiecującej kariery.

Tak więc w połowie 2000 roku, nie tylko sposób noszenia butów się zmienia, ale także sama istota stylowego oświadczenia, które niosą. W botkach nie chodzi już o seks. Mówią o niezależności.

New Age

W rzeczywistości, od początku 2010 roku, trudno jest znaleźć duży dom mody, który jeszcze nie zaproponował swoim klientkom butów. Obecnie noszone są przez wszystkich, do wszystkiego i na każdą okazję. W tym urzędników, którzy zakładają je na wydarzenia o znaczeniu krajowym. Na zdjęciu Theresa May (wtedy jeszcze nie premier Wielkiej Brytanii, ale minister spraw wewnętrznych) wita się z Jej Królewską Mością. Nie ma miejsca na wyższe buty!

Buty i równość płciKiedy

Theresa May, kobieta na bardzo wysokim i tradycyjnie zdominowanym przez mężczyzn stanowisku, ubiera się w ten sposób, jasne jest, że buty wróciły do swoich korzeni. Ponownie stały się one funkcjonalnym obuwiem, które jest ciepłe i bardzo wygodne. Za co od wieków są cenione przez mężczyzn. Pozostają one stylową deklaracją, ale nie są już seksualną prowokacją.

Granice między rolami płciowymi zacierają się. Kobiety mogą dziś robić wszystko to, co przez wieki było wyłącznie męską prerogatywą. A nie tylko wykonywać tradycyjnie męskie zawody i zajmować tradycyjnie męskie stanowiska. Kobiety mogą decydować o swoim losie i wybierać własną drogę życiową. Buduj relacje według własnych zasad. Stwórzcie rodzinę na własnych warunkach. W końcu wychodzą ze swojej podrzędnej pozycji. Stają się równoprawnymi graczami na każdym polu - rodzinnym, biznesowym i politycznym. Kobiety mogą być bardziej niezależne niż kiedykolwiek wcześniej.

W latach 60. kobiety używały butów do obrony swojej wolności seksualnej. A teraz ogólnie o wolności. "Noszę to, co chcę i nie muszę przed nikim odpowiadać". To właśnie nowe buty mówią o ich użytkowniku. A teraz seksualność kobiet nie polega na zakładaniu kozaków i krótszej spódnicy. Każdy może to zrobić, robi to od dawna i nikogo to nie zdziwi.

Nowa seksowność polega na tym, co jeszcze masz do zaoferowania, co jest w tobie interesującego oprócz butów. Jak mawiają Amerykanie, Smart is the new Sexy. Bycie mądrym jest sexy. I w butach też można być mądrym ????

Warto przeczytać